Avsnitt
-
Dlaczego Polacy potrafią pokłócić się dosłownie o wszystko — o lody dla uczniów z czerwonym paskiem, o artystów, o pieniądze publiczne, o szkołę, kulturę, pracę i „nierobów”?
W tym odcinku mówię o dwóch pozornie drobnych sporach: aferze w Pszczynie wokół lodów za świadectwo z czerwonym paskiem oraz wypowiedziach Sławomira Mentzena o artystach. Obie sprawy pokazują coś głębszego: że w Polsce nawet niewielki gest społeczny natychmiast staje się testem ideologicznym. Ktoś widzi nagrodę za wysiłek, ktoś inny upokorzenie dzieci. Ktoś widzi krytykę finansowania kultury, ktoś inny pogardę dla pracy twórczej.
Pytanie brzmi więc nie tylko: kto ma rację w tych konkretnych sprawach? Ważniejsze pytanie brzmi: dlaczego tak szybko zamieniamy codzienne sytuacje w plemienne wojny?
Czy umiemy jeszcze rozmawiać o różnicach bez natychmiastowego oskarżania się o cynizm, głupotę albo złą wolę? A może polski spór publiczny działa już jak maszyna do produkowania oburzenia — z lodów, świadectw, obrazów, teatrów i podatków?
Zapraszam do oglądania. -
Ukraiński influencer wjeżdża autem na Morskie Oko. Zełenski nadaje jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA". I coś, co tliło się od miesięcy, wybucha. W tym odcinku nie bronię ani nie atakuję. Pytam o coś trudniejszego: ile empatii może wytrzymać naród? Gdzie kończy się solidarność, a zaczyna rachunek krzywd? I czy nacjonalizm — polski i ukraiński — właśnie wygrywa wojnę, którą Putin przegrywa na froncie? A w Sanatorium Chorych Myśli o tym, czym jest „naród” i dlaczego pewne jego rozumienie może prowadzić do bardzo złych rzeczy.
-
Saknas det avsnitt?
-
Karol Nawrocki chce nowej konstytucji. Brzmi niewinnie, ale niewinne nie jest. W tym odcinku wyjaśniam, jakie są motywacje prezydenta, który chce mieć po prostu więcej władzy i mniej kontroli nad tą władzą. Posłuchaj, czym grozi Polsce system prezydencki i dlaczego próbuje nam się wmówić, że konstytucja nie działa. A w Sanatorium Chorych Myśli idea „momentu konstytucyjnego” i wyjaśnienie, dlaczego jest ona wykrzywiana w dyskusji publicznej. Ten odcinek to tak naprawdę ostrzeżenie - dla wszystkich nas.
-
Jest w Polsce partia, której ciągle przeszkadzają sądy. Ani Aleksander Kwasniewski, ani Bronisław Komorowski nie atakowali sędziów i nie niszczyli państwa przez odmowę przyjęcia ślubowania od osób powołanych do TK. Ale pisowscy prezydenci robią to nagminnie. Najpierw Andrzej Duda, teraz Karol Nawrocki. To oczywiste łamanie Konstytucji i chęć zlikwidowania ograniczeń prawnych, które nałożyliśmy na władzę. Skąd taka tendencja? O praworządności jako sposobie ograniczania widzimisię władzy mówię w nowym odcinku „Prawem i rozumem”
-
Coraz częściej oczekuje się, aby prawnicy nie byli strażnikami prawa, lecz żołnierzami w wojnie ideowej – czy to po stronie konserwatywnej, czy progresywnej. Prawo przestaje być mechanizmem kontroli władzy, a staje się narzędziem realizacji projektów tożsamościowych.
W tym filmie mówię o tym:
• dlaczego polski kryzys konstytucyjny jest w istocie sporem o cel prawa,
• czy sądy mają kontrolować władzę, czy realizować projekt ideologiczny,
• dlaczego prawnicy nie powinni być „czyiś”,
• i dlaczego po 25 latach czuję, że moja umowa z zawodem została naruszona.
Jeśli prawo przestaje ograniczać władzę, przestaje być prawem – staje się narzędziem polityki. -
Czy niepowiązane rzeczy mogą być w rzeczywistości jednym systemem?
W tym odcinku pokazuję, co łączy wniosek posłów PiS do Trybunału Konstytucyjnego z koszulką „Nowrocky”, w której prezydent paraduje na igrzyskach.
To nie jest przypadek, lapsus ani gafy wizerunkowe. To logiczna całość: prywatyzacja państwa, instytucji i godności.
Gdy Trybunał staje się prywatną złotą rybką partii, a prezydent własnym billboardem reklamowym – demokracja przestaje być ustrojem, a staje się dekoracją.
Ten film jest o tym, jak władza traktuje państwo jak swoje, a obywateli jak frajerów, którzy jeszcze mają być z tego dumni.
Jeśli uważasz, że przesadzam — obejrzyj do końca. Jeśli nie — tym bardziej. -
Nowy, smutny 42. odcinek „Prawem i rozumem” - „Unde malum” / „skąd zło” to pytanie starsze niż filozofia i religia. Wraca dziś z nową siłą po ujawnieniu akt dotyczących wyspy Jeffreya Epsteina. Ujawnieniu połowicznym, bo – jak przyznali sami prokuratorzy – nie pokazano tego, co najgorsze: obrazów przemocy, pornografii dziecięcej i śmierci. A skoro tego nie pokazano, to znaczy, że działo się tam piekło.
Ten film nie jest opowieścią o jednym potworze. Nie jest też historią „marginesu”, który można łatwo wykluczyć z naszej wyobraźni. Wyspa Epsteina była miejscem spotkania centrum świata: polityków prawicy i lewicy, establishmentu i antyestablishmentu, wizjonerów technologii, filantropów, intelektualistów i ludzi władzy. To tam pęka iluzja, że wystarczy mieć „właściwe poglądy”, by być po właściwej stronie.
Pokazuję, dlaczego zło na wyspie Epsteina nie brało się ze słabości ani desperacji, lecz z potęgi. Z przekonania, że „wszystko wolno”, że są ludzie stojący ponad normami, prawem i wstydem. To zło aroganckie, syte, znudzone — zło świata, który nie zna już słowa „nie”.
Porównuję wyspę Epsteina z Auschwitz i Gułagiem nie po to, by je zrównać, lecz by pokazać zmianę cywilizacyjnej matrycy. Jeśli tam człowiek był paliwem dla totalitarnej maszyny, to tu staje się gadżetem w rękach znudzonego nadczłowieka. Luksusowym butikiem cierpienia w świecie, który obiecał absolutną wolność bez granic, prawdy i autorytetów.
W tle tego wszystkiego pojawia się jeszcze jeden kontrapunkt: Osiem Błogosławieństw — projekt cywilizacyjny oparty na samoograniczeniu, pokorze i zgodzie na stratę. Wyspa Epsteina jest jego dokładnym zaprzeczeniem. To świat ekspansji, intensywności, dopaminy i obowiązkowej ekstazy, w którym smutek i wstyd uznano za emocje do „przepracowania”, a nie sygnały moralne.
To nie jest kazanie. To próba zrozumienia, jak kultura, która odrzuciła pokorę jako opresję, dostała w zamian przestrzeń, w której wielcy bawią się cudzym cierpieniem z nudów. I dlaczego regulacje prawne nie wystarczą tam, gdzie etyka została uznana za prywatną sprawę silnych.
Jeśli interesuje Cię nie tylko kto, ale dlaczego — zapraszam. -
Kiedy władza chce wyglądać na silną, zaczyna eskalować. A eskalacja nie kończy się porządkiem — kończy się strzałem.
W tym materiale pokazuję:
• dlaczego demonstracyjna przemoc państwa zawsze zwiększa ryzyko tragedii,
• jak z napięcia, stresu i presji rodzą się błędy poznawcze i śmierć,
• dlaczego uzbrojeni funkcjonariusze wysłani „na pokaz” to psychologiczna bomba,
• i czemu przypadki z USA oraz sprawa Blidy nie są anomaliami, lecz regułą.
Od Hobbesa, przez Webera, po Arendt — przemoc nie jest dowodem siły państwa, lecz znakiem jej erozji. -
Dlaczego Grzegorz Braun rośnie w siłę w nowoczesnej Polsce?
Dlaczego liberalno-progresywne elity ciągle są zaskoczone, zamiast próbować zrozumieć?
W tym materiale pokazuję, że Braun nie jest polityczną anomalią, lecz reakcją na chaos norm, erozję autorytetów i duchową pustkę. Gdy religia zostaje wypchnięta z przestrzeni publicznej, w jej miejsce pojawia się brutalna atrapa sacrum – porządek bez moralności, rytuał bez treści.
W podkaście:
– wyjaśniam, skąd bierze się atrakcyjność „prostego ładu”;
– pokazuję, dlaczego młodzi mężczyźni widzą w Braunie figurę autorytetu;
– tłumaczę, jak wojna kulturowa produkuje przywódców plemiennych;
– analizuję, dlaczego ataki na wiarę wzmacniają pseudoreligijny populizm.
To nie jest obrona Brauna, lecz próba zrozumienia mechanizmu, który go napędza. Bez zrozumienia tego mechanizmu będziemy tylko bezradnie pytać: „jak to możliwe?”
(Przepraszam za gorszą niż zazwyczaj jakość dźwięku - przypadkowo zmieniłem ustawienia mikrofonu, nie zauważając tego w czasie nagrania.) -
31 grudnia w Danii poczta przestaje dostarczać papierowe listy. Po 400 latach.
Znikną skrzynki pocztowe, znaczki, listonosze.
I zniknie coś jeszcze — dużo ważniejszego.
W tym przedświątecznym filmie opowiadam nie tylko o końcu listów, ale o tym, co naprawdę tracimy, gdy komunikacja staje się natychmiastowa, bezcielesna i gładka jak ekran smartfona.
Mówię o tym czym różni się pisanie całą ręką od pisania palcem, a także:
O liście jako rzeczy z ciężarem, zapachem i śladem człowieka,
O listonoszach jako spajaczach lokalnego świata,
O znaczkach jako miniaturowych opowieściach o wspólnocie,
O świecie cyfrowym, który wszystko przechowuje, ale niczego nie pamięta.
To film o materialnej intymności, która znika, o świecie, który zyskuje czas — i podnosi sobie ciśnienie. I o tym, dlaczego list może jeszcze wrócić. Jak winyl w dobie Spotify i jak papierowa książka w dobie e-czytników.
A w Sanatorium Chorych Myśli o tym jak media społecznościowe zmieniają nasze postrzeganie czasu i dlaczego to zła wiadomość dla prawa i demokracji.
🎧 Jeśli czujesz nostalgię za światem, który wymagał czekania — ten film jest dla Ciebie. -
➡️➡️➡️ Po wyroku TSUE w sprawie związków jednopłciowych Polska znów dzieli się w klasyczny sposób: na czerwone i białe, na „za” i „przeciw”, na „postęp” i „tradycję”. Ale ten spór o małżeństwa to coś więcej niż walka dwóch plemion. To test szacunku dla Konstytucji — także wtedy, gdy jej treść jest konserwatywna, a nie progresywna.
Czy ci, którzy zwykle krzyczą „Konstytucja!”, zawołają tak samo w obronie art. 18?
Czy prawo potrafi rozwiązać konflikt wartości tak, by zapewnić pokój społeczny, a nie wyłącznie paliwo dla kolejnej wojny kulturowej?
W odcinku:
– gdzie przebiegają granice interpretacji prawa,
– czy w sprawie małżeństw możliwy jest prawdziwy kompromis w duchu radykalnego centrum,
➡️➡️➡️ A w Sanatorium Chorych Myśli - efekt politycznej podkowy w praktyce. Dlaczego lewica i prawica potrafią nagle znaleźć się bardzo blisko siebie?
Film dla tych, którzy chcą rozumieć, a nie tylko kibicować. -
Zbigniew Ziobro – człowiek, który chciał likwidować układy, a sam z nich korzysta. Sejm właśnie uchylił mu immunitet, a on znika z kraju, szukając schronienia na Węgrzech. Ten sam Ziobro, który twierdził, że nie ma świętych krów, dziś sam pasie się na węgierskich pastwiskach bezkarności.
W tym odcinku opowiadam o wielkim kłamstwie PiS: że po ich odejściu prawo jest łamane bardziej niż za ich czasów. Tymczasem to właśnie za ministrowania Ziobry zniszczono zaufanie do sądów, prokuratury i prawa – a Fundusz Sprawiedliwości stał się skarbonką dla swoich. Ziobro, który kiedyś wtrącał się w prywatne sprawy sędziego Żurka, dziś uznaje za „zemstę” fakt, że ktoś publicznie pyta, gdzie się podziały miliony z tego funduszu.
💊 W stałej części „Sanatorium Chorych Myśli” analizuję natomiast niesławny wywiad red. Rymanowskiego z prof. Cichosz – przykład tego, jak dziennikarstwo może udawać neutralność, a w rzeczywistości służyć manipulacji. -
W kolejnym odcinku „Prawem i rozumem” pokazuję, jak wzrastająca polaryzacja zaostrza walkę polityczną i sprawia, że przemoc symboliczna staje się nowym językiem władzy.
Donald Tusk – dawniej liberalny obrońca praw człowieka – dziś rozważa wypowiedzenie konwencji, która te prawa chroni.
Michał Woś – oskarżony o udział w nielegalnym zakupie systemu Pegasus – zapowiada, że po powrocie PiS do władzy sędziowie usłyszą: „wszyscy WON!”
A Donald Trump – w groteskowym filmie wygenerowanym przez sztuczną inteligencję – z pokładu myśliwca rozrzuca fekalia na protestujących.
To już nie tylko spór o idee, ale o same granice rzeczywistości. Gdy emocje zastępują argumenty, polityka staje się widowiskiem przemocy – estetycznej, symbolicznej i coraz częściej realnej.
🔴 Jak daleko może się posunąć demokracja w stanie afektu?
🔴 Analiza języka, obrazów i emocji, które dziś rządzą polityką. -
Gdy prawo przestaje być pewne, a każdy wyrok może zostać podważony, cierpią nie politycy, lecz zwykli ludzie. Minister Żurek chce zakończyć chaos w sądach, prezydent Nawrocki – obronić „reformę”. Ich spór to nie tylko walka o władzę, lecz o sens państwa prawa.
Czy da się znaleźć rozwiązanie, które nie będzie kapitulacją?
„Żurek kontra Nawrocki. Czy możliwy jest niezgniły kompromis?” – film o sporze i o granicy między sprawiedliwością a polityką.
Ten podkast to próba chłodnej analizy, ale też refleksji nad tym, co w tym sporze naprawdę najważniejsze — losem zwykłych ludzi.
W podkaście analizuję:
• Na czym polega problem z tzw. neosędziami?
• Czy kompromis może być zgodny z Konstytucją i orzecznictwem TSUE?
• Co grozi Polsce, jeśli spór o sądy się nie skończy?
#Żurek #Nawrocki #Sądy #Neosędziowie #Praworządność #Konstytucja #KryzysWSądach #ReformaSądów #PolskaPolityka #PaństwoPrawa #TSUE #Prawo #Demokracja -
Trzaskowski zrozumiał snus | Jak „słabość” staje się polityczną siłąSnus Nawrockiego miał być kompromitacją, a okazał się atutem. Trzaskowski ostatnio trafnie zauważył, że drobiazg, który wygląda na słabość, potrafi zamienić się w źródło politycznej energii. Ludzie nie ufają perfekcji – wolą zobaczyć władze z małym nałogiem niż z wyprasowanym ideałem.To właśnie w takich detalach kryje się strategia normalności. Długie krawaty, kubełki kurczaka czy nawet słaby angielski – wszystkie te rekwizyty obniżają dystans i sprawiają, że polityk wydaje się „jeden z nas”. Pokazanie niedoskonałości działa lepiej niż najlepszy program, bo przypomina, że władza też bywa ludzka.Ale w tle jest jeszcze coś więcej: codzienna wrażliwość na cudzą „lepszość”. Perfekcyjny garnitur czy zbyt eleganckie śniadanie w social media potrafią boleć, bo przypominają widzowi o jego własnych brakach. Mała skaza działa odwrotnie – nie zawstydza, tylko daje ulgę i poczucie wspólnoty.Dlatego w polityce większym grzechem niż słabość jest obojętność na to, jak bardzo inni czują się przy niej gorsi. Snus, krawat czy kubełek kurczaka nie są więc wpadką – są mostem. Pokazują, że polityk nie żyje w bajce, tylko w tym samym świecie co wyborcy.👉 W filmie opowiadam o tym, jak działa teatr zwyczajności władzy i dlaczego niedoskonałość stała się jednym z najcenniejszych kapitałów politycznych.
-
TV Republika zamieniła sprawę Pegasusa w widowisko – z samolotem nad Kutnem, dramatycznymi ujęciami z policyjnego auta i komisją sejmową jako sceną kabaretową. To jednak nie jest żaden thriller, tylko strategia odwracania uwagi. W tle kryje się coś o wiele poważniejszego: system totalnej inwigilacji, który pod rządami Ziobry wszedł w życie w demokratycznej Polsce.
Zamiast debaty o prawach człowieka dostajemy sejmowe Fame MMA i memy, które mają sprawić, że zapomnimy o brutalnej prawdzie: minister, który nazywał się antykomunistą, stworzył elektroniczne UB. Pegasus nie podsłuchiwał przestępców, lecz polityków, adwokatów, duchownych i zwykłych obywateli. Nie był narzędziem prawa, lecz narzędziem władzy.
Ten film to nie tylko relacja z komisji – to przypomnienie, że śmiejąc się z pasków TV Republika, możemy przeoczyć fakt, że nasze życie prywatne zostało rozebrane do naga i oddane w ręce tych, którzy nie cofną się przed niczym. -
Wrzesień w Polsce: dzieci wracają do szkół, a dorośli – do sporów. Najgorętszy? Edukacja zdrowotna i pytanie: czy seksualność to tabu, czy temat lekcji?
Lewica mówi: wolność i otwartość. Prawica ostrzega: instynkt bez kontroli niszczy więzi. Obie strony mają rację – ale tylko po części.
W filmie pokazuję, jak seksualizacja stała się walutą świata: od milionów na OnlyFans, po presję Instagrama i uzależnienie od pornografii. Byung-Chul Han pisał: tam, gdzie znika wstyd i tajemnica, tam umiera eros. Może więc wstyd to dziś tarcza, a nie kajdany?
👉 Czy żyjemy w „seksualnym Schengen”, gdzie granice zostały całkiem zniesione? -
Czy reakcja społeczeństwa na zbrodnię zależy od tego, kto ją popełnił? Analizuję, jak działa mechanizm odpowiedzialności zbiorowej – od mediów po polityków – i dlaczego jedne tragedie wywołują burzę, a inne milczenie. To opowieść o statystykach, uprzedzeniach i o tym, jak łatwo sami możemy stać się „tym obcym”.
➡️➡️➡️Nowy odcinek „Prawem i rozumem” - o uprzedzeniach, dehumanizacji i ludziach, którzy zawsze są gotowi je uzasadnić.
Dziękuję Patronom, którzy na platformie Patronite wspierają ideę Radykalnego Centrum! -
Co nowy prezydent chce nam powiedzieć, kiedy w garniturze grozi sędziom konstytucją, a w koszulce robi pompki do kamery? Analizuję dwa pierwsze komunikaty Karola Nawrockiego – ten oficjalny i ten podprogowy – oraz tłumaczę, dlaczego prężenie muskułów bywa językiem autorytaryzmu. Od Mussoliniego do Putnia, od Maussa po kulturę „samca alfa” w polityce.
-
🎥 Kłamstwo proputinowskie to nie jest kolejna “kontrowersyjna opinia”. To broń – wymierzona w prawdę, rozum i zbiorową pamięć. Negowanie Holokaustu stało się dziś częścią cynicznej strategii destabilizacji społecznego zaufania, podszytej propagandą Kremla. Film pokazuje, jak pozornie marginalne brednie stają się narzędziem geopolitycznej wojny.
💣 Gdy ktoś mówi: „Komory gazowe to fejk”, nie tylko wybiela zbrodniarzy. On tworzy świat bez faktów, w którym wszystko staje się względne, a każde kłamstwo może uchodzić za “alternatywną narrację”. W takim świecie łatwiej sterować emocjami, tworzyć wroga, podsycać paranoję. Dokładnie tak, jak chciał Hitler. Dokładnie tak, jak dziś robi Putin.
📉 Ten film nie odpowiada na kłamstwo – demaskuje jego cel. Nie chodzi tylko o historię. Chodzi o przyszłość debaty publicznej, o naszą zdolność odróżniania prawdy od fałszu. O to, by nie dać się wciągnąć w „debatę” z kłamcą, który nie szuka dialogu, lecz chaosu.
📌 Dlaczego dziś wraca kłamstwo oświęcimskie?
📌 Jak działa technika wielkiego fałszu – od „Mein Kampf” po Twittera?
📌 Czy wolność słowa chroni tych, którzy ją chcą zniszczyć?
👁️🗨️ To nie jest film historyczny. To film o Tobie, Twoim myśleniu, Twoim świecie. Jeśli nie rozumiesz, o co chodzi – właśnie dlatego musisz to zobaczyć.
🛑 Stop kłamstwu. Stop chaosowi. Stop propagandzie.
#kłamstwoproputinowskie #HolocaustDenial #propaganda #wojnainformacyjna #Auschwitz #prawda #dezinformacja #Putin #kanałZero #RobertMazurek - Visa fler