Avsnitt

  • Najnowsze Cebule na Torcie to:

    (00:00) Czołówka i pozdrowienia dla Patronów.

    (01:08) Rosja nadal cierpi z powodu gwałtownych opadów ukraińskich dronów.

    (25:04) Konflikt dyplomatyczny na linii Polska – Ukraina.

    (39:36) Tysol i szczucie na Ukraińców.

    (47:00) USA vs Iran.

    (55:18) USA WTF content.

    (1:08:03) Grooming Gangs i kreatywna statystyka.

    (1:18:03) Zabójstwo Roberta Kuzowkowa.

    (1:20:42) Szpital Południowy. Jedna uwaga – odcinek nagrywaliśmy 23 czerwca, tak więc jeszcze przed tym co dr Emil Jędrzejewski powiedział na Kanale Zero. Skupiliśmy się więc na kwestiach wałków finansowych. Ciąg dalszy będzie w kolejnym odcinku.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny⁠

  • W przypadku tego konkretnego odcinka-wywiadu tytuł jest z gatunku self-explanatory, albowiem jest on w głównej mierze poświęcony temu, w jaki sposób wraz z ewolucją internetu ewoluowała dezinformacja internetowa.

    Tak się bowiem jakoś złożyło, że to właśnie dzięki internetowi mamy dzisiaj media społecznościowe, zaś dzięki mediom społecznościowym jesteśmy narażeni na kontakt z dezinformacją (różnego rodzaju, od politycznej począwszy na medycznej skończywszy) w skali, która wcześniej była wręczniewyobrażalna.

    Rzecz jasna, to nie tak, że te media społecznościowe dezinformują nas dlatego, że są złe. Media społecznościowe dezinformują nas dlatego, że Big Techom w najmniejszym stopniu nie zależy na tym, żeby z dezinformacją walczyć. Ba, algorytmy często wspierają dezinfo, bo to generuje ruch. Na domiar złego dezinformacja, którą jesteśmy karmieni przez media społecznościowe, może być bardzo dobrze skrojona pod nasz poziom wiedzy, nasze poglądy/etc./etc.

    O tym, że, parafrazując pewien bardzo stary dowcip, „nie jest dobrze”, wszyscy wiemy już od jakiegoś czasu, a rozmowa z Patrykiem Grażewiczem ze Stowarzyszenia Pravda pomaga tę wiedzę usystematyzować. Pomaga też zrozumieć „w jaki sposób znaleźliśmy się w punkcie, w którym teraz jesteśmy”.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Saknas det avsnitt?

    Klicka här för att uppdatera flödet manuellt.

  • Najnowsze Cebule na Torcie to:

    (00:00) Czołówka i pozdrowienia dla Patronów.

    (01:00) Rosyjskie Davos.

    (18:33) Zlot prawaków w Portugalii (również takich spod znaku hakenkreuza).

    (29:20) USA WTF Content.

    (43:22) Referendum w Krakowie.

    (58:20) Fałszywe Zgłoszenia w mieszkaniach prawicy (Tomasz Sakiewicz, matka Karola Nawrockiego/etc).

    (1:01:33) Antyukraińskie nastroje i narracje.

    (1:24:21) "Do Rzeczy" opowiada o potrzebie resetu z Rosją.

    (1:41:24) Dopłaty do składek artystów.

    (1:52:56) Zatrzymanie Leszka Kraskowskiego.

    (1:55:55) Safe 0%.

    (2:00:34) Ryszard Petru i Konfederacja Light.

    (2:02:27) Kaczyński wymiotuje narracyjnie na elgiebety.

    A tu lista książek polecanych przez Dr Michała Zabdyra-Jamroza:

    „Bóg Techy” Sylwia Czubkowska

    „Hayek's Bastards” Quinn Slobodian

    „Broń matematycznej zagłady” Cathy O'Neil

    „Muskizm” Ben Tarnoff, Quinn Slobodian

    „The big myth” Naomi Oreskes, Erik M. Conway

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Czy da się napisać książkę o tysiącu lat historii Polski, a nawet o pierwszych wiekach, a mimo to poświęcić znaczną część dzieła szatańskiej Unii Europejskiej? Da się.

    Czy da się przedstawić całe tysiąc lat polskiej historii jako pasmo spisków i wrednych knowań, wymierzonych przez wszystkich zawsze i wszędzie, za to wymierzonych w nas i tylko nas? Da się.

    Czy da się pisać książki "historyczne", które de facto są politycznymi manifestami, w dodatku naszpikowanymi konspiracjonizmem i wszelaką szurią? Da się

    Czy da się pisać książki "historyczne" bez źródeł, czyli na zasadzie "zaufaj mi mordo"? No a jak!

    Czy da się starannie budować wizerunek inteligenta, wręcz erudyty starej szkoły, po czym sadzić w rzeczonych książkach-manifestach jeden potężny błąd merytoryczny za drugim, podawać opinie jako fakty, dystrybuować popularne i dawno obalone kalki myślowe i ogólnie robić z siebie idiotę, ale - co jest tu najistotniejsze - nie tracić tym samym nic ze swojej popularności? Oczywiście, że się da.

    Wszystko to da się robić. Wystarczy założyć na oko opaskę, zapuścić piracką brodę, pójść na kilka lekcji emisji głosu, pojechać do Moskwy na spotkanie z wcale-nie-agentem, wrócić, założyć prorosyjską, antyzachodnią i antydemokratyczną partię polityczną, a potem shitpostować w internetach i - z przypadkową zapewne pomocą rosyjskich trolli - robić zasięgi, zyskiwać popularność, rosnąć w sondażach. Jak uciszysz sumienie, wyzbędziesz się godności i będziesz to robić konsekwentnie, szybko osiągniesz stan, w którym możesz powiedzieć i napisać DOWOLNY idiotyzm - i ujdzie ci to na sucho.

    Powyższe było tylko przyczynkiem do ciekawej rozmowy, jaką przeprowadziliśmy niedawno z Anną Zielińską - historyczką i archeolożką, a przede wszystkim autorką facebookowego proflu "Historyczne Bzdury". Rozmawialiśmy o rzeczonej książce Grzegorza Brauna, która była w zeszłym roku na Historycznych Bzdurach rozbierana na części pierwsze. Ale także szerzej: o prawicowych historycznych obsesjach, o historycznej dezinformacji, jej celach i metodach, o podręczniku Roszkowskiego i paru innych tematach pokrewnych.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Najnowsze Cebule na Torcie to:

    (01:13) Rosja vs Ukraina ze smutną moskiewską paradą w tle

    (16:41) Donald Trump w Chinach

    (20:36) Project Freedom is the new Epic Fury

    (25:51) USA WTF Content

    (38:22) Wybory lokalne w Wielkiej Brytanii

    (44:31) Transkrypcja małżeństw i prawicowa biegunka na tym tle (uwaga natury ogólnej – odcinek nagrywaliśmy zanim PSL złożył swój projekt w Sejmie i zanim Kaczyński zaczął dzielić się swoimi mądrościami na temat elgiebetów)

    (58:27) Żołnierze USA w Polsce

    (1:04:59) Referendum Nawrockiego

    (1:09:36) Rada Konstytucji

    (1:22:31) O Dwóch Takich, którzy uciekli z Węgier.

    (1:32:29) Lex Szarlatan.

    (1:38:33) Policja u Sakiewicza.

    (1:44:26) Flotylla Global Sumud oraz Itamar Ben-Gwir

    (1:50:03) ABW zatrzymało 3 typów współpracujących z rosyjskim wywiadem.

    (1:54:12) Jan Żaryn z nagrodą „Myśli Polskiej”.

    (1:57:52) PiSowska ustawa zakazująca obrotu kryptowalutami

    (1:59:29) Piknik komentuje odcinek-wywiad o „Dark Enlightenment”

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Zdecydowanie zbyt rzadko mówi się o tym, że trumpizm nie musi być końcową stacją upadającej demokracji, tylko przesiadkową. Zdajemy się domyślnie uważać, że tak oto wygląda apogeum tego procesu - i pokazujemy na Trumpa. Tymczasem Pomarańczowy może być, i prawdopodobnie jest, tylko katalizatorem. Taranem, który zburzy stary ład, by stojący za nim ludzie zbudowali na jego gruzach… no właśnie, co?

    Otóż okazuje się, że za ruchem MAGA stoją samozwańczy filozofowie, piszący o konieczności zaorania demokracji. Speechwriterzy wprost mówiący o konieczności zastąpienia jej dyktaturą. Oligarchowie, którzy dodatkowo mieszają to z technoutopijnymi wizjami, które, no sorrrrryyyy, ale są faszystowskie. Mówimy o ideach takich jak: zastąpienie państw korporacjami, likwidacja podatków i regulacji, likwidacja państwowych administracji, tworzenie korpo-państw-miast wyjętych spod prawa, “naukowy” rasizm, jeszcze większa akumulacja kapitału usprawiedliwiana dziejową koniecznością, totalna kontrola w wykonaniu gigantów z Doliny Krzemowej, wprowadzenie jakiejś formy korpo-monarchii (“cezaryzmu”), zniszczenie ludzkości na rzecz AGI, zadawanie dowolnych cierpień teraz w imię utopijnej (i “naukowo” udowodnionej) wizji przyszłości i tym podobne.

    Pomysły są różne, ale wszyscy zgadzają się, że z demokracją trzeba skończyć. Wspominałem już, że projektem tych ludzi jest niejaki James Donald Bowman, którego kojarzyć możecie pod imieniem J.D. Vance?

    Jest to całe uniwersum ludzi, idei i pomysłów, któremu ostatecznie poświęcę książkę. Ale teraz postanowiliśmy porozmawiać w Podkaście Dezinformacyjnym przynajmniej o części tego ekosystemu, zwanej Mrocznym Oświeceniem (Dark Enlightenment). A porozmawialiśmy z doktorem Michałem Zabdyrem-Jamrozem, który jak mało kto się na tym temacie zna i umie objaśniać jego zawiłości. Dodać do niego niezbędne historyczne i ideowe konteksty oraz ujawnić rzeczywiste cele mrocznooświeceniowych kapłanów.

    Jest więc o Curtisie Yarvinie i jego Katedrze oraz technomonarchiach. Jest o “miastach sieciowych” Balajiego Srinivasana. Jest o miastach czarterowych lub “wolności”, takich jak Prospera czy planowane utopie na Grenlandii. Jest o osobliwości technologicznej Nicka Landa. Jest o Michaelu Antonie (członek administracji Trumpa, speechwriter), który uważa, że demokrację trzeba zastąpić “czerwonym cezaryzmem”. Jest o longtermizmie, technooptymizmie Marca Andreessena, pływających miastach Patriego Friedmana. A także, oczywiście, o finansujących i propagujących to Elonie Musku czy Peterze Thielu.

    Wyszły z tego potężne trzy godziny wysokojakościowego kontentu.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Najnowsze Cebule na Torcie to:

    (01:00) Wojnie w Iranie.

    (14:01) WTF Content made in USA.

    (35:38) Karol Nawrocki powołuje Radę Nowych Mediów

    (43:44) Zondacrypto.

    (51:54) Collegium Tumanum (Sutryk blokada materiału na jego temat).

    (55:26) PiS, Konfa i PSL chcą ustanowienia roku 2027 rokiem objawień Gietrzwałdzkich.

    (57:05) KO i elgiebety.

    (1:03:55) Śmierć Łukasza Litewki i teorie spiskowe.

    (1:15:08) The Onion przejmuje Infowars.

    (1:20:08) Andrzej Poczobut na wolności.

    (1:23:02) Parę słów o kolejnej prawicowej teorii spiskowej (związanej z krytyką Karola Nawrockiego).

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Dalszym ciągu konfliktu na linii USA/Izrael - Iran.

    - Wyniku wyborów na Węgrzech i o fikołkach Zjednoczonej Prawicy spowodowanych tymże wynikiem.

    - Zondacrypto.

    - Tym, dlaczego nie możemy mieć ładnych rzeczy (feat. opór przeciwko wprowadzeniu transkrypcji małżeństw jednopłciowych, zawartych za granicą oraz opór przeciwko kilku godzinom edukacji seksualnej).

    A na samym końcu pochyliliśmy się nad ekstremalnym przypadkiem cringe-contentu, czyli nad tym "ile Prezydent RP bierze na klatę".

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Niby cztery lata wojny w Ukrainie co i rusz dają kłam różnym popularnym mitom, ale te jednak wciąż trzymają się dobrze i mutują w nowe, często niemal identyczne, formy.

    Dość powszechne było na przykład przekonanie, że cała ukraińska obrona wisi na amerykańskim sprzęcie. Gdy tego zabraknie, front błyskawicznie się załamie, a Rosjanie będą przynajmniej pod Kijowem i będzie zamiecione. Tymczasem od półtora roku Ukraina nie dostaje prawie żadnego amerykańskiego sprzętu (Europejczycy kupują w USA broń, ale o wartości kilkukrotnie niższej, niż to co administracja Bidena dawała za darmo), a załamania jak nie było, tak nie ma. Ba, w ostatnich miesiącach widać, że Rosja osiąga maksimum swoich możliwości, a Ukraina swoje właśnie rozkręca.

    Ktoś tu chyba opierał swoje przewidywania na błędnych założeniach. Na przykład na takim, że Ukraina nie ma swojego przemysłu obronnego, potencjału intelektualnego i leniuchuje, czekając aż jej coś z Zachodu skapnie. A sama wojna jest statyczna. To znaczy, że dziś wygląda tak samo jak wiosną 2022 roku. Założenie to jest błędne.

    Dziś front wygląda zupełnie inaczej nie tylko względem roku 2022, ale nawet 2024. Dziś front właściwie nie jest frontem, tylko szeroką na kilkadziesiąt kilometrów strefą śmierci, gdzie większość strat zadawana jest coraz nowszymi generacjami dronów. Dziś kluczowe nie są same drony, w sensie: aparaty latające, ale zbudowany wokół nich system rozpoznania, wybierania celów, kierowania ogniem, koordynacji działań i skróconych pętli decyzyjnych. Dziś drony nie są bida-zabawkami, które zrzucają ręczne granaty w plastikowych pojemnikach na wędkarską zanętę. Dziś drony operują na każdym poziomie, od taktycznego po strategiczny, specjalizują się w różnych zadaniach i są coraz bardziej autonomiczne. Dziś Ukraina nie dostaje ze zrzutki setek dronów miesięcznie, tylko produkuje tysiące własnych tygodniowo. Dziś kwestia tego czy Ukraina dostanie ATACMS czy Tomahawki jest drugorzędna, bo Ukraińcy od zera zaprojektowali, przetestowali i wdrożyli własne systemy, które uderzają w cele oddalone nawet o 1400 kilometrów od swoich granic. I robią to coraz częściej i coraz skuteczniej. Dziś to Ukraińcy szkolą wojska NATO z nowoczesnego pola bitwy.

    Bowiem dziś to Ukraina narzuca tempo zmian technologicznych, logistycznych i decyzyjnych, do którego Rosjanie muszą się dostosowywać.

    Nasze wyobrażenia zostały w dużej mierze ukształtowane w pierwszych miesiącach konfliktu. Myślimy ciągle w kategoriach poprzednich wojen. A i te wyobrażenia zbudowaliśmy sobie na tych głębiej zakorzenionych. Na przykład takim, że Rosja ma nieskończone zasoby i miażdżącą przewagę militarną. Że Rosja będzie zawsze miała inicjatywę na froncie. Że koniec końców Rosja nie może przegrać.

    W ciągu tych ponad czterech lat wojny wszystkie te przekonania zostały podważone, niektóre dobitnie obalone. Fakt, że ciągle funkcjonują w obiegu, mówi nam mniej o Rosji, a więcej o naszych o niej wyobrażeniach.

    Dlatego dobrze czasem posłuchać głosu rozsądku. Dlatego zaprosiliśmy do rozmowy Mikołaja Susujewa, znanego także jako Frontiersman, z którym porozmawialiśmy o tych mniej znanych aspektach toczącej się wojny. Wyszła z tego wartościowa piguła, która pomoże Wam dokonać pewnej korekty różnych przekonań w tym temacie.

    Zachęcamy was do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Sytuacji w Iranie (aczkolwiek z racji tego, kiedy to nagrywaliśmy, w momencie wrzucania odcinka nie mamy pojęcia czym się skończy ultimatum Trumpa).

    - Węgierskim szefie MSZ, który prowadził wiernopoddańcze rozmowy z Siergiejem Ławrowem.

    - Gigantycznej prawicowej akcji dezinformacyjnej, w myśl której w Platformie Obywatelskiej dochodzi do tuszowania przypadków pedofilii.

    I o zagranicznych wojażach prezydenta Karola Nawrockiego.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Myśleliśmy, że większy bełkot niż reklamowany jako najbardziej prawicowa książka roku i promowany przez Brauna “Poradnik Świadomego Narodu” nie wpadnie nam w ręce. O, naiwności! Oto bowiem… druga część “Poradnika” okazała się być jeszcze gorsza.

    Czego tu nie ma. Spiskowa teoria dziejów. Poplątana chronologia, gdzie nurty filozoficzne sprzed naszej ery, wynikają z innych, późniejszych o kilkaset lat, a XIX-wieczne ideologie są ich bezpośrednimi kontynuacjami. Częścią spisku jest nawet teoria ewolucji Darwina, mechanika Newtona czy zasada nieoznaczności Heisenberga. A to wszystko dodatkowo zmieszane z wierzeniami starożytnych Hindusów i prekolumbijskich Inków. Do tego absolutnie obrzydliwe, za to bardzo jednoznaczne i nieironiczne, porównywanie dzisiejszego progresywizmu ze zbrodniami nazistów, bolszewików, UPA-owców czy jakobinów. Do tego łzawa narracja o represjach wobec facetów, którym tyraniczne lewactwo zaraz zabierze nawet status człowieka, uderzając jak nie Konwencją Stambulską to tzw. Ustawą Kamilka.

    I tak ponad 400 stron. Absolutny bełkot.

    Taki jest stan mentalny partii reprezentującej około 10% z nas. Tak sami piszą w książkach, które sami wydają i sami promują. A jestem pewien, że niemała część Konfederacji Mentzena i Bosaka też by się pod tym podpisała. I niejeden pisowiec na pewno też. A gdyby nieco tylko ograniczyć tego całego Lucyfera, gnostycyzm i inne inkaskie boginie Pachamamy, książka ta spokojnie zmieściłaby się w samym centrum prawicowej “myśli”. Bo ma wszystko to, co tę myśl tworzy: prymitywny patokonserwatyzm, religijny fundamentalizm, ledwo tylko skryty antysemityzm, rasizm, fiksację seksualną, kuriozalne spiski. A wszystko to ma wymiar jednoznacznie antyzachodni.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Doskonale (nie)zaplanowanym i (nie)przemyślanym konflikcie na Bliskim Wschodzie, w który to konflikt Trumpistowskie Stany Zjednoczone usiłują wciągnąć swoich sojuszników.

    - Ciągu dalszym prawicowej histerii na tle programu SAFE.

    - Kolejnej odsłonie prawicowej wojny o ten sam elektorat czyli o tym, jak to Zjednoczona Prawica uznała, że cały świat będzie zazdrościł Polsce premiera Czarnka.

    - Spięciach na linii Węgry - Ukraina (i ogólnie o zbliżających się wyborach, których Orban się trochę obawia).

    I o Wielkim Zagrożeniu, Którym Jest Antifa.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • (Uwaga natury technicznej. Niestety mikrofon naszej rozmówczyni momentami niedomagał, tak więc gdy usłyszycie trzaski nie regulujcie odbiorników).

    Bycie fanboyem rosyjskiej propagandy musi być niezwykle irytujące.

    Mówisz, że "specjalna operacja wojenna" idzie zgodnie z planem, bo tak mówi Kreml. Aż któregoś Kreml zaczyna mówić, że jednak trwa wojna, która nie idzie zgodnie z planem - i jest ci strasznie głupio.

    Albo powtarzasz, że wojna trwa z powodów geopolitycznych, że zachodnie bazy, rakiety, rosyjska strefa wpływów, bezpieczeństwo itd., aż tu nagle okazuje się, że rosyjski aparat propagandowy mówi coś zgoła innego - że to wojna religijna o charakterze eschatologicznym i że dawno nie chodzi o żadne NATO czy kilka wyrzutni Patriot, tylko o zniszczenie Szatana. No i zostajesz z tą geopolityką jak Himilsbach z angielskim.

    A co gdy próbujesz nadążyć za Kremlem w kwestii tego czy Ukraina ma legalne władze? Najpierw przez lata powtarzasz, że oczywiście nie, bo przecież w 2014 roku miał miejsce bezprawny przewrót, pewnie jeszcze zrobiony przez CIA. Na tym poglądzie opierasz przekonanie, że Ukraina błyskawicznie upadnie, bo przecież "lud" nie będzie bronił "nazistów" u władzy. No ale gdy to się nie dzieje, sprawa robi się nieco kłopotliwa, bo teraz musisz mówić, że Ukrainy w ogóle nie ma. Jeśli nie nadążysz, może się okazać, że będziesz jednocześnie mówił, że Ukrainy nie ma oraz że jest państwem totalitarnym. Ale wtedy z góry przychodzi nowy ukaz: od teraz mówimy, że Zełenski jest nielegalny, bo w 2024 roku skończyła mu się kadencja. Więc rzucasz się na to jak żaba na muł i powtarzasz wszem i wobec, że Kijów nie ma legalnych władz, a przeprowadzenie wyborów jest absolutnie konieczne. Oczywiście, że tak mówisz, bo tak mówi Putin. Ale mija kilka miesięcy i okazuje się, że... jednak nie należy przeprowadzać wyborów w Ukrainie.

    Nadążanie za przekazem Kremla musi być niezwykle męczące. Ale są tacy, którzy od czterech lat próbują. I choć ciągle wychodzą na idiotów, to robią to dalej.

    A już pominę, że kolejne narracje padają jedna po drugiej. Tak jak Ukraina miała paść, pozbawiona amerykańskiego sprzętu (nie padła od ponad roku). Europa miała ulec Trumpowi i odciąć Ukrainę (nie odcięła). UE miała nie dać ani euro więcej (dała 90 mld). Ukraina bez Tomahawków miała nie mieć czym razić odległych celów (razi je Flamingami i dronami). I tak dalej i tym podobne.

    Rozmawiamy o tym wszystkim w najnowszym odcinku Podkastu Dezinformacyjnego z Agnieszką Jędrzejczyk, dziennikarką OKO press, autorką serii "Goworit Moskwa", w której przygląda się jak rosyjska propaganda opowiada świat. Sobie, Rosjanom i nam.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Programie SAFE.

    - Zrzucie 3 milionów stron dokumentów, związanych ze sprawą Epsteina, którego to zrzutu dokonał DOJ.

    - Planowanym finansowym wspieraniu skrajnej (i w domyśle antyunijnej) prawicy europejskiej przez Trumpistów.

    - Międzynarodowej Karierze byłego już prezydenta Andrzeja Dudy.

    - Włodzimierzu Czarzastym, który zdenerwował amerykańskiego ambasadora.

    I o tym, jak to obecny prezydent z dobroci serca wspiera swoim wizerunkiem firmę odzieżową.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Czy na prawych obrzeżach ruchu MAGA może czaić się coś jeszcze gorszego? Czy wolno nazywać faszystami ludzi, którzy hajlują i uważają, że Hitler miał aurę? Czy ci ludzie nie będą głównymi dyrygentami w ruchu MAGA w czasach po Trumpie?

    I czy Partia Republikańska wreszcie budzi się ze snu i odkrywa to, o czym lewactwo ostrzegało ich od dekady - że się faszyzuje?

    W niniejszym odcinku odpowiadamy na to i wiele podobnych pytań. Mówimy bowiem o Nicku Fuentesie i jego rosnącej armii internetowych fanów, zwanych groyperami. Pokazujemy skąd się Fuentes wziął, jakie ma poglądy i obsesje, a także jak Republikanie nieudolnie go cancelowali, by ostatecznie, w listopadzie minionego roku, de facto zalegitymizować go w swoim głównym nurcie.

    Mówimy o rewolucji, która pożera własne dzieci. Pokazujemy, że 90% tego co mówi Fuentes mieści się w retoryce MAGA, wręcz z niej logicznie wynika. Że to oni go wyhodowali. A sprzeciwiali mu się nie na gruncie moralnym, tylko dlatego, że atakował ich. Tymczasem jego fani powoli infiltrowali szeregi partii i dziś są wyraźnie słyszalni w młodszym pokoleniu. I już są na stanowiskach. A na pewno będą w ciągu najbliższej dekady.

    Pokazujemy jak się hoduje faszyzm. Na własne życzenie. Mimo ostrzeżeń. Mimo oczywistych sygnałów. Krok po kroku. Być może przypadkowo.

    I niestety skutecznie.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy miedzy innymi o:

    - Trumpie i Grenlandii.

    - Board for Peace.

    - Wypowiedzi Trumpa na temat wojsk sojuszniczych w Afganistanie (a przy okazji o reakcji polskiej prawicy na tę wypowiedź).

    - Tym, że pewien Instytut, o którym nie można było mówić wiecie czego. nadal wywiera niebagatelny wpływ na nasz kraj.

    I o alternatywnej historii, w której pewien znany Austriacki akwarelista był lewakiem (tak, chodzi o wpis Muska).

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Tytułowa amnezja odnosi się co prawda w głównej mierze do milenialsów (bo to w tej kategorii wiekowej było największe poparcie dla bojówkarskiego happeningu na granicy polsko-niemieckiej), ale w praktyce dotyczy ona tej części społeczeństwa, która powinna pamiętać lata 90 i początek XXI wieku.

    Powinna, ale najwyraźniej nie pamięta. Nie pamięta tego, że gdyby ktoś chciał określić jednym słowem „najntisy”, to tym słowem byłaby „przemoc”. Przemoc była wszędzie. W domach, w szkołach i na ulicach. W każdym, nawet niewielkim mieście były miejsca, które lepiej było omijać.

    Wszyscy wiedzieli o tym, że gdzieś jest „niebezpiecznie”. Wszyscy, łącznie z policją, która niewiele z tym fantem robiła, a piesze patrole się w takich punktach zapalnych pojawiały bardzo rzadko. Gdyby mowa była o jakimś zachodnim kraju i gdyby mieszkańcy danej dzielnicy nie byli biali, to pewnie użyto by do jej opisu określenia strefa no-go.

    Chichotem historii (współczesnej, niemniej jednak historii) jest to, że najwięcej do powiedzenia na temat „agresywnych migrantów, którzy nam tu przyjadą i będą robić przemoc” ma skrajna prawica. Ta sama skrajna prawica, która w „najntisach” siała przemoc w praktycznie całej Polsce.

    Pozornie dzisiejszą skrajną prawicę i niegdysiejszą skrajną prawicę różni bardzo wiele. Wtedy skrajna prawica latała po ulicach we flyersach (przyozdabianych swastykami i celtykami) i dokonywała morderstw motywowanych ideologicznie (czym chwaliła w skinowskich zinach), biła przypadkowych przechodniów, demolowała żydowskie cmentarze, podpalała drzwi/etc./etc.

    Dzisiaj skrajna prawica chodzi w garniturach i nawet potrafi się w miarę poprawnie wysłowić w swoim ojczystym języku, ale to są nadal te same środowiska. Co prawda dzisiaj już nie skaczą nam po głowach, ale tylko dlatego, że w pewnym momencie okazało się, że można mieć z tego tytułu problemy natury prawnej. Och, część tej prawicy nadal lubi chodzić w luźnej sportowej odzieży i od czasu do czasu spotkać się na ustawkach, ale jej twarzą są jednak ludzie powbijani w garniaki.

    Mniej więcej w tym czasie, w którym skinheadzi zaczęli przymierzać garnitury (aż dziw bierze, że nie zdecydowali się na Hugo Boss) zaczęli również używać nowych technologii i w ten sposób narodził się Redwatch Polska, czyli strona, na której doxowano nielubianych przez skrajną prawicę ludzi i wzywano do pobić i zabójstw.

    Co prawda dziś skrajna prawica jest, w porównaniu do lat 90 ubiegłego wieku, w miarę spokojna i grzeczna, to jednak są to tylko pozory. Co jakiś czas skrajne środowiska sprawdzają na ile sobie mogą pozwolić. To dlatego w trakcie pierwszego Marszu Równości w Białymstoku niemalże doszło do pogromu. To dlatego Krzysztof Bosak stwierdził, że” „Formacjom obywatelskim trzeba zacząć nadawać pewne uprawnienia”. Rzecz jasna chodziło o prawicowe bojówki, nielegalnie zatrzymujące auta na granicy polsko niemieckiej.

    Skrajna prawica siedzi w swoim garniturku, uśmiecha się do nas i opowiada o Wielkim Lewackim Zagrożeniu, o ANTIFIE i o wielu, wielu innych, niemalże cywilizacyjnych zagrożeniach. Robi to po to, żeby nikt nie mówił o jej własnych dokonaniach. Skrajna prawica tłumaczy nam, że może i czasem przemoc jest konieczna, ale cóż zrobić takie czasy. Skrajna prawica się przyczaiła i czeka. Czeka na moment, w którym nie będzie się musiała obawiać konsekwencji swoich działań.

    Biorąc pod rozwagę to, że Bosakowi według rankinguzaufania ufa ponad 37% Polaków, a jedna trzecia naszych rodaków popierała działania Bąkiewicza na granicy, skrajna prawica nie będzie musiała długo czekać na „swój moment”. Największym absurdem jest to, że nikt nam skrajnie prawicowej przemocy nie narzuci – sami sobie ją wybierzemy.

    Jak się pewnie domyślacie, w tym ponad dwugodzinnym odcinku jest bardzo mało optymistycznych akcentów, ale cóż zrobić, taki mamy klimat.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Ataku USA na Wenezuelę.

    - Deklaracjach Trumpa w kwestii tego, że jakby co, to on z chęcią przytuliłby Grenlandię.

    - Wydarzeniach w Minneapolis i o tym, jak na to zareagowała polska prawica.

    - Kolejnym polityku Zjednoczonej Prawicy, który uzyskał azyl u Orbana.

    - Prawicowej inbie wywołanej bólem krzyża (w Kielnie).

    I o prezydenckim wecie ustawy wdrażającej DSA.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • W najnowszych Cebulach na Torcie porozmawialiśmy między innymi o:

    - Rollercoasterze, w który zamieniły się rozmowy pokojowe w grudniu 2025 .

    - Pożyczce dla Ukrainy.

    - Nowej Piątce Konfederacji (tym razem chodzi o to, że Ukraińcy są "be").

    - Przyczynach wzrostu niechęci Polaków do Ukraińców.

    - Powiększającym się odsetku polexitowców.

    - Protestach przeciwko podpisaniu umowy z Mercosurem.

    - Prawicowych fundacjach, które za rządów Zjednoczonej Prawicy zarabiały na tym i owym.

    I o tym, jak to Karol Nawrocki powołał Radę Rodziny i Demografii.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

  • Uwaga natury technicznej. Piknikowy mikrofon momentami niedomagał (tak więc to nie tak, że macie szumy w uszach) Niestety nie było tego słychać w trakcie nagrywania i zorientowaliśmy się dopiero w trakcie montażu, a wtedy było już trochę za późno na nagrywanie tak długiego materiału od nowa.

    Rosja chce rozwalić Unię Europejską - to fakt znany od dawna. Dlaczego? Dlatego, że zjednoczona UE to gospodarka większa od rosyjskiej prawie dziesięciokrotnie - a jako taka zawsze będzie miała lepszą pozycję negocjacyjną niż jakaś, dajmy na to, Łotwa.

    Dlatego, że zjednoczona UE skuteczniej może opierać się naciskom politycznym i siłowym, co ostatnio widzieliśmy przy okazji pożyczki dla Ukrainy. Belgia dała się Putinowi zastraszyć, ale UE jako całość i tak wyasygnowała 90 mld euro, co na pewno się w Moskwie nie spodobało. Możemy sobie wyobrazić jak bardzo zastraszyć dawałyby się zastraszać inne kraje, z Polską włącznie.

    Dlatego, że zjednoczona UE podejmuje na poziomie kontynentalnym strategiczne inicjatywy, których poszczególne państwa prawdopodobnie nigdy by nie podjęły.

    Dlatego, że UE ma ambicję zdekarbonizować gospodarkę, co oczywiście nie podoba się takiemu eksporterowi ropy i gazu jak Rosja.Dlatego, że UE to obszar wartości i swobód, który inspiruje innych do domagania się demokracji, transparentności, dialogu czy praw człowieka. Innych - w tym także Rosjan, których reżim na Kremlu od 25 lat przekonuje, że alternatywa dla zamordyzmu nie istnieje.

    Dlatego nieprzypadkowo Rosja wspiera w Europie przede wszystkim ruchy i partie antyunijne, nawet jeśli Korwin mówi, że jest dokładnie odwrotnie. Dowodów na to w ostatnich latach było więcej niż wystarczająco. Korelacja jest oczywista dla każdego, kto nie chce na nią zamykać oczu.

    Z drugiej strony, Unię chętnie rozwaliłaby europejska alt-prawica. Dlaczego? Dlatego, że często-gęsto jest to prawica z zapędami dyktatorskimi. Unijne instytucje, mechanizmy praworządności, sądy, trybunały i inne ciała, bardzo to zadanie komplikują. W latach 2015-2023 widzieliśmy to w Polsce na żywo. Opór unijnych instytucji był jednym z czynników hamujących dyktatorskie zapędy Prezesa. Gdyby ich nie było, władza mogłaby więcej.

    Dlatego, że UE nie tylko gada o prawach, tolerancji i ograniczaniu dyskryminacji, ale także wprowadza to w życie. A w prawicowym umyśle nie mieści się taki nowoczesny wynalazek jak tolerancja na przykład wobec mniejszości seksualnych.

    Europejska prawica otwarcie mówi, że UE trzeba zaorać, zniszczyć, ograniczyć, cofnąć do 1950 roku, odrzucić “neomarksistowską ideologię”, wyzwolić się z brukselskiej tyranii i tak dalej. Wystarczy ich posłuchać.

    Ano właśnie. Tak to wyglądało to tego roku. I wtedy przyszła zmiana. Bowiem od teraz, UE chce rozwalić także administracja USA. Dlaczego? Dlatego, że, podobnie jak w przypadku Rosji, z 27 państwami, z czego tylko kilka jest gospodarczymi potęgami, łatwo się negocjuje. A raczej: łatwiej się na nich coś wymusza. Trump jest zbyt głupi, by zrozumieć, że to się na dłuższą metę bardzo nie opłaca.

    Dlatego, że za trumpizmem stoi także ruch religijnych fundamentalistów, przy których europejska prawica uszłaby za co najwyżej agnostycką. I tym fundamentalistom jeszcze bardziej nie podobają się te wszystkie “lewackie miazmaty”. Czyli znowu: chodzi o gejów i aborcję, tyle że bardziej.

    Dlatego, że trumpiści wierzą w koncert mocarstw i ta “lewacka” Europa nijak im do tego nie pasuje. Więc lepiej, by jej nie było.

    Teraz zatem mamy nie jeden, nie dwa, a trzy podmioty, które chcą Unię Europejską zniszczyć. Nie mówimy, że UE się rozpadnie dziś, jutro, za dwa lata. Nie mówimy, że w ogóle. Mówimy tylko, że realny staje się scenariusz, w którym UE się rozpada albo ulega permanentnemu paraliżowi. Albo ktoś z niej wyjdzie. Na przykład my. I zostaniemy ze swoja suwerennością jak Himilsbach z angielskim. W ruskim mirze.

    Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:

    https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny